Kronika
Narada Aktywu Kolarskiego woj. śląskiego Dąbrowa G.

16.02.2019

Każdego roku w miesiącach zimowych Rada organizuje spotkanie, celem wymiany doświadczeń i informacji, propagowania planowanych imprez oraz po prostu... poplotkowania i zobaczenia czegoś ciekawego. Kilka razy byliśmy też organizatorami (ostatnio w 2016 w Ustroniu) a tym razem gospodarzem była komisja turystyki kolarskiej działająca przy Oddziale PTTK Dąbrowa Górnicza.

Z Cieszyna wczesnym rankiem wyjechała delegacja Ondraszków w składzie: Ośka, Bystry, Olo i Rechtór, aby zdążyć na godz. 9:00. Miejscem spotkania było miejskie muzeum, dzięki czemu w pakiecie otrzymaliśmy historię miasta i powstającego przemysłu. Zobaczyliśmy wnętrze dawnego mieszkania robotniczej rodziny i interesujące zbiory etnograficzne z całego świata. Jak do tego dołożyć ekspozycję plenerową skansenu militarnego oraz sztolnię szkoleniową „Sztygarka” to był to prawdziwy „full-wypas”. W sztolni mogliśmy się poczuć jak adepci górniczej sztuki, choć cześć naszej grupy jako górniczy emeryci miała to już dawno za sobą.

Sztolnia powstała jeszcze za czasów zaboru rosyjskiego jako warsztaty miejscowej szkoły górniczej, w której budynku obecnie mieści się muzeum. Wędrując w podziemnych mrocznych korytarzach poznawaliśmy tajniki górniczego fachu, od czasu do czasu zahaczając kaskami o miejscami dość niski strop. A to do czasu, kiedy jeden z bardziej wyrośniętych z naszej grupy zahaczył kaskiem o nisko zawieszoną lampę, która z hukiem spadła. I tym sposobem niespodziewanie zgasił światło w całej kopalni. Zapanowała cisza i egipskie ciemności. Dawniej byłby to niemały popłoch, ale teraz... wszyscy po prostu wyciągnęli smartfony i uruchomili funkcję „latarka”.

Na koniec zaproszono nas do zaparkowanego Osinobusa, którym wirtualnie przejechaliśmy przez historię Dąbrowy od małej wioski zagubionej w puszczy po współczesność. A miastem Dąbrowę nazwał dopiero miłościwy Franc Józef I w ostatnim roku swego panowania, i wtedy też do nazwy dodano przydomek Górnicza.

Na spotkaniu zebrało się nas coś ok. 70 osób ze wszystkich zakątków województwa. Dobrze było spotkać dawno niewidzianych przyjaciół. Obrady prowadził szef Rady Marek Koba, a obecnie również przewodniczący Komisji Turystyki Kolarskiej Zarządu Głównego PTTK. Przekazał szczegóły tegorocznych planowanych imprez centralnych i międzynarodowych. Następnie M. Kotarski przedłożył optymistyczne sprawozdanie centralnego referatu weryfikacyjnego odznak. Zweryfikowano coś ze 130 odznak najwyższych stopni, z czego prawie połowę zdobyli kolarze ze Śląska, w tym też i Ondraszki. W dalszej części przy poczęstunku odbył się festiwal propozycji różnych imprez planowanych na ten rok. Również i my dołączyliśmy cegiełkę zapraszając na nasz rocznicowy rajd śladami walk 1919 planowanego na marzec br.

Po zakończeniu zebrania, już na własną rękę pojechaliśmy zobaczyć dwa ciekawe kościoły oraz pobliskie bazyliki. Niesamowite wrażenie swym ogromem zrobiła Bazylika Najświętszej Maryi Panny Anielskiej wybudowanej na przełomie wieków i ukończonej w 1912r. Co ciekawe, w związku z napływem ludności do pracy

w powstającym przemyśle wydobywczym, rozpoczęto budowę niewielkiego kościoła św. Aleksandra, który konsekrowano w 1897r. I zaraz po jego zakończeniu okazało się, że jest za mały więc po prostu dobudowano do niego potężną neogotycką bazylikę. A kościółek? - został po prostu jedną z kaplic. Drugim zwiedzanym kościołem było Sanktuarium diecezjalne w Strzemieszycach, który rozpoczęto budować w 1903r., lecz zakończono dopiero w 1959r.

I tak podbudowani wiedzą, prawie wiosenną pogodą i sympatycznym spotkaniem wróciliśmy do Cieszyna już planując najbliższe wyprawy.

Zbyszek Pawlik - "Rechtór"
Galeria