Kronika imprez z 2020 roku
Spis treści
Noworoczny spacer rowerowy w okolice Cieszyna

01.01.2020

Pochmurny noworoczny poranek przecierał zapuchnięte oczy i witał nielicznych przechodniów. Cieszyński rynek w samo południe wyglądał na zupełnie wymarły po szaleństwach nocy sylwestrowej. Tymczasem pod choinką zebrała się całkiem spora grupa 16 Ondraszków, a niektórzy przybyli z daleka. Z Zebrzydowic przyjechał „Kolyjosz”, a ze Skoczowa „Maratończyk”. Wszyscy obecni wyszli zwycięsko z walki z własnym lenistwem wsiadając na rower i odpowiadając na zaproszenie „Bystrego”, byli z nami nawet dwaj Mikołaje. Po złożeniu wzajemnych życzeń noworocznych, po czym wszyscy zanurkowali do skarpety przywiezionej przez Mikołaja-„Rechtora”. I okazało się, że wszyscy byli grzeczni, bo wyciągnęli z niej coś dobrego.

Następnie „Bystry” przedstawił plan tej naszej pierwszej wyprawy. Choć trasa nie mieściła się w kategorii wyczynowych, bowiem w Dzięgielowie była meta, to i tak trzeba przyznać, że w środku kalendarzowej zimy każdy wyjazd na rowerze jest wyjątkowy. A, że pogoda odważnym sprzyja, nie było specjalnie zimno, a później wyszło nawet słońce. Tak więc bez przeszkód dojechaliśmy do domku „Druhnej” i „Długiego”. Mili Gospodarze powitali nas u progu, gdzie wspólnie zaśpiewaliśmy kolędę a Mikołaje złożyli osobne życzenia. Przy okrągłym świątecznie zastawionym stole wspominaliśmy to co było i snuliśmy plany o tym co będzie. Nasz klubowicz ujawnił, że parę dni wcześniej obchodził swój jubileusz, co jasno wynikało z sentencji „życie zaczyna się po 70-tce” zapisanej na jego koszulce i oczywiście zebrał gorące życzenia.

Czas mijał wesoło a słońce powoli zachodziło, a więc najwyższa pora wracać. Do domu dojechałem prawie o zmroku ciesząc się udziału w tej wycieczce.

Zbyszek Pawlik - "Rechtór"
Walne zebranie sprawozdawcze za rok 2019 TKK Ondraszek

24.01.2020

Początek każdego roku to czas podsumowań, zebrań i dyskusji o planach na przyszłość. W piątkowe popołudnie w sali SM Cieszynianka zwołano zebranie sprawozdawcze klubu za rok 2019r. Około godz. 17:00, z niewielkim poślizgiem, przy kawie i drobnym poczęstunku, „Rechtór” - prezes klubu, otworzył zebranie. Rozpoczął je od powitania licznie przybyłych klubowiczów oraz zaproszonych gości, czyli lidera kolarzy z PTTS-u Roberta Wałaskiego, Władka Kristena z PZKO oraz Henryka Franka z zebrzydowickiej „Przerzutki”. Wśród zebranych 37 Ondraszków serdecznie powitaliśmy Krzysztofa Kaszturę, pełniącego obecnie funkcję zastępcy Burmistrza Miasta Cieszyn.

Następnie chwilę zadumy poświęciliśmy pamięci tych, którzy już na zawsze odeszli. A byli to:

  • Aniela Kupiec - zmarła we wrześniu ubiegłego roku, szeroko znana i lubiana zaolziańska poetka pisząca „po naszymu”, którą niejednokrotnie odwiedzaliśmy w jej „drzewiónce” w Nydku;
  • Staszek Halski - zmarły w listopadzie działacz bielskiego Oddziału PTTK;
  • Krzysztof Sumera - zmarły w listopadzie długoletni członek Ondraszka z Bielska-Białej
  • Wanda Porębska „Szprycha” - której towarzyszyliśmy w ostatniej drodze ledwie dziesięć dni temu.

Na zakończenie spotkania zapowiedziano prezentację zdjęć dokumentujących Ich kontakty z klubem.

Prowadzenie spotkania, w drodze głosowania, powierzono „Czornej” - Alicji Wlach, która w tej roli już niejednokrotnie występowała. Do prezydium wybrano też „Ośkę” - Jadwigę Rezmer w roli wiceprzewodniczącego i „Bystrego” - Jarka Rezmera jako sekretarza.

Część sprawozdawczą rozpoczęła przemowa prezesa klubu dotycząca ubiegłorocznych dokonań klubu. Była optymistyczna, choć jednak nie wszystko udało się zrealizować. Dużo się działo i zostało udokumentowane w prezentowanym na zebraniu 27. tomie kroniki.

Sprawozdanie finansowe skarbnika „Apanaczi” - Basi Toman, zakończyło się konkluzją, że z finansami nie jest najgorzej, choć większość z ubiegłorocznych klubowych inicjatyw zaznaczyła się bardziej w rubryce wydatki niż przychody. Komisja Rewizyjna w swojej wypowiedzi stwierdziła, że skarbnik dobrze czuwa nad naszymi finansami. W „głosie gości” z zainteresowaniem wysłuchano wypowiedzi wszystkich zaproszonych, w tym zwłaszcza Krzysztofa Kasztury, który przybliżył zamierzenia władz miejskich w zakresie rozwoju infrastruktury rowerowej w Cieszynie. Następnym blokiem spraw było przekazanie wyróżnień i zdobytych odznak turystycznych. Dyplomy naszego Oddziału PTTK za ponadprzeciętną aktywność, na wniosek zarządu klubu otrzymali: Piotr Hamera - „Paparazzi” oraz Aleksander Sorkowicz - „Olo”.

Następnie Andrzej Słota - „Jędruś” odebrał bardzo prestiżową odznakę „50 lat w PTTK”, wręczono też zdobyte w ubiegłym sezonie odznaki turystyki kolarskiej. Odebrali je Łukasz Krawczyk - „Śmieszek” i Aleksander Sorkowicz - „Olo”. Warto zaznaczyć, że „Śmieszek” jako drugi w klubie otrzymał też długo zdobywaną odznakę turystyczną ustanowioną przez TJ Slavoj z Czeskiego Cieszyna. Mariusz Bubik - „Milczek” odebrał swój pięknie odrestaurowany puchar „Króla strzelców”, który z racji przewidywanego remontu nie został odebrany na jajecznicy. Następnie przystąpiono do ogłoszenia wyników w konkursach klubowych: Władek Zmełty - „Kropelka”, pokonując spore problemy, ustalił, że w konkursie na najaktywniejszego turystę-kolarza 53. sezonu najwyższe lokaty zajęli:

Kategoria PanowieKategoria Panie
MiejsceUczestnkPunktyMiejsceUczestnkPunkty
IAleksander Sorkowicz – „Olo”141IBeata Szarzec – „Szykowno”97
IIZbigniew Pawlik – „Rechtór”138IIJanina Pawlik - „Afi”88
III Leszek Szurman - „Wędrowniczek”128III Maria Biłko-Holisz – „Roztrzapek”
Jadwiga Rezmer – „Ośka”
85
IV Jarosław Rezmer – „Bystry”
Kazimierz Szewczyk – „Gwarek”
110IV Basia Toman - „Apanaczi”70
VMariusz Bubik – „Milczek”86VAlicja Wlach – „Czorno”60

Dużo emocji wzbudziło rozstrzygnięcie konkursu na „Najciekawsze wydarzenie sezonu 2019” jaki ogłosił zarząd klubu. Jury, wybrane ad hoc, w składzie „Paparazii” i „Gwarek”, dokonało podsumowania 33 złożonych kart głosowania i ogłosiło wszem i wobec, że za najciekawsze wydarzenia klubowicze uznali:

  • „100 lat po...rajd śladami walk o Śląsk Cieszyński”, zorganizowany przez M. Buławę i Z. Pawlika - 160 pkt
  • „Dobra Pani z Kończyc - śladami dokonań hr. Gabrieli Thun”, prowadzony przez M. Bubika - 94 pkt
  • XXII Cieszyński Rowerowy Rajd Rodzinny zorganizowany przez Komitet Organizacyjny klubu - 77 pkt
  • obóz kolarski „Greenway Jizera” opracowany przez uczestników tego wydarzenia - 56 pkt
  • Zielonoświątkowa jajecznica przygotowana organizacyjnie przez W. Zmełtego - 45 pkt

Wszyscy wymienieni otrzymali dyplomy uznania, a trzech najlepszych w każdej kategorii również nagrody rzeczowe. Następnie pochylono się nad planem działania na ledwie co rozpoczęty 54. sezon kolarski. Plan zawarty w „sklerotniku” uzupełniono o kilka pozycji, w tym Zlot Oddziałów PTTK województwa śląskiego, spotkanie pamięci A. Kupiec i kilka prelekcji. Plan ten, wraz z uzupełnieniami, jednogłośnie przyjęto do realizacji. Sporą dyskusję wywołały złożone wnioski uchwał. A były trzy:

  • „Olo” zaprezentował pomysł rajdu „Rowerem dookoła Księstwa Cieszyńskiego”, który w formie odznaki byłby do samodzielnego zdobywania.
  • „Rechtór” złożył wniosek w sprawie zmiany punktacji na najaktywniejszego turystę kolarza, która promowałaby działania w zakresie pozyskania nowych członków klubu, zwłaszcza w młodych osób oraz w sprawie uznania konkursu na „Najciekawsze wydarzenie sezonu” jako stały konkurs klubowy, z własnym regulaminem. Po różnych wypowiedziach za i przeciw, w głosowaniu przyjęto do realizacji wniosek na konkurs oraz odznakę.
  • Dodatkowo na wniosek „Apanaczi” zorganizowane zostanie referendum w sprawie zasadności dalszego zamawiania kalendarzy -„sklerotników” w obecnej dobie powszechnego dostępu do informacji on-line.

Podczas spotkania „Paparazzi” prezentował przygotowany zestaw ponad 2 tys. zdjęć ilustrujących wydarzenia zakończonego sezonu.

Na tym zakończyła się część sprawozdawcza i przystąpiono do zapowiedzianej na wstępie części wspomnieniowej. W. Kristen sugestywnie przedstawił jeden z wierszy śp. Anieli Kupiec oraz zamierzenia dotyczące przygotowywanego spotkania ku Jej pamięci. Zaprezentowano też wybór zdjęć z naszych dawnych wizyt u p. Anieli w Nydku.

Bardzo wzruszający był zestaw zdjęć dokumentujących długoletnie kontakty z klubem śp. K. Sumery oraz śp. W. Porębskiej. Mieliśmy okazję zobaczyć zestawy zdjęć przygotowane przez jej męża Leszka oraz przez „Rechtóra”. Wyprawy rowerowe i górskie, spotkania, bale... Tyle wspomnień stanowi teraz już księgę zamkniętą i oby jednak niezapomnianą.

Zbyszek Pawlik - "Rechtór"
IX Rowerowy Rajd Szlakiem Ewakuacji Więźniów Oświęcimskich w 75 rocznicę Marszu Śmierci

26.01.2020

Chociaż jest zima i większość ludzi nie jeździ w tym czasie na rowerze, to kolarze z Ondraszka są dalej widoczni na drogach naszego województwa śląskiego i nie tylko. Przeglądając kalendarz imprez rowerowych PTTK na 2020 rok, natrafiłem na propozycję KTK „Koło” z Pszczyny pod tytułem „9-ty Rajd Rowerowy Szlakiem Ewakuacji Więźniów Oświęcimskich w 75 rocznicę Marszu Śmierci”. Zadzwoniłem do oddziału PTTK w Pszczynie i zgłosiłem do imprezy Beniamina – „Juniorka” i Aleksandra – „Ola” Sorkowiczów. Większość ludzi zwiedziła obóz Auschwitz na obowiązkowych wycieczkach szkolnych, ja byłem tam w 2019 roku zwiedzając Birkenau, gdzie jest Pomnik upamiętniający zagładę wielu ludzi różnych narodowości, w tym Żydów i Polaków. Pod datą: styczeń 1945r. z historii II Wojny Światowej dowiadujemy się o dwóch wydarzeniach związanych z obozem koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.

Pierwsze to Marsz Śmierci, a drugie to wyzwolenie obozu przez wojska radzieckie 27.01.1945r. Marsze Śmierci – taką potoczną nazwę nadali początkowo więźniowie, później zaadaptowali ją naukowcy i historycy. Określenie to odwołuje się do wymarszu więźniów i jeńców z obozów zagrożonych zbliżającą się linią frontu. Ludzie Ci byli pod groźbą śmierci zmuszani do ewakuacji pieszo w nieludzkich warunkach pod eskortą esesmanów. Taki sposób przeprowadzania ewakuacji skutkował dużą śmiertelnością więźniów. Marsze te odbyły się w Polsce zimą na przełomie 1944 i 1945 roku, a pierwszym z nich był marsz z Majdanka w 1944 r. Najsłynniejsze marsze śmierci więźniów z obozów koncentracyjnych w Polsce to: Oświęcim, Gross-Rosen i Stutthof. Z Oświęcimia 17.01.1945r. wyruszyło w stronę Gliwic i Wodzisławia Śląskiego 56 tyś. więźniów. Śmierć w czasie marszów poniosło 9 - 15 tys. więźniów.

Celem rajdu jako wyjątkowej uroczystości nie była kolejna wycieczka rowerowa ale oddanie hołdu, uczczenia pamięci wielu pomordowanych w czasie marszu i w samym obozie oraz zapaleniu zniczy na licznych mogiłach znajdujących się na trasie Marszu Śmierci z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego. 26.01.2020r.o godz. 4:30 „Juniorek” i ja („Olo”) udaliśmy się rowerami do Goleszowa, skąd o godz. 5:30 pojechaliśmy pociągiem do Pszczyny. Zbiórka kolarzy wyznaczona była przy hotelu PTTK w Pszczynie na godzinę 8:00. Po przywitaniu się z prezesem klubu i komandorem rajdu, załatwieniu formalności i załadunku rowerów na ciężarówkę udaliśmy się autokarem do Oświęcimia. O godz. 9:00 przed bramą obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau zrobiliśmy wspólne zdjęcie rozpoczynając tym samym nasz Rajd Pamięci z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego o długości 78 km.

Całą trasę pokonało ok. 30 uczestników. Trasa rajdu składała się z trzech etapów. Pierwszym etapem był przejazd z Oświęcimia do Pszczyny zwieńczony odpoczynkiem w hotelu PTTK Pszczyna, gdzie raczyliśmy się herbatą i ciastkiem. Drugi etap polegał na przejechaniu trasy z Pszczyny do Pawłowic Śląskich z przerwą na żurek z chlebem. Etap trzeci kończył się na dworcu PKP w Wodzisławiu Śląskim.

Pierwszym postojem na naszej trasie był obóz Brzezinka a następne zatrzymywaliśmy się przy zbiorowych mogiłach w Miedźnej, Pszczynie, Porębie, Studzionce, Pawłowicach Śląskich, Bziu Zameckim, Jastrzębiu Zdroju, Mszanie i Wodzisławiu Śląskim. Na grobach pomordowanych zapaliliśmy znicze i minutą ciszy oddaliśmy hołd. Prowadzący rajd podzielili się z nami ciekawymi faktami historycznymi związanymi z odwiedzanymi miejscami pamięci oraz szczegółami dotyczącymi przebiegu marszu i bestialskiego traktowania więźniów przez żołnierzy SS.

Wszystkie te fakty i relacje oddają dramat jaki jedne człowiek drugiemu człowiekowi zgotował -okropny i haniebny los, zagładę, śmierć i poniżenie dla swoich niby wyższych celów, wzniosłych idei oraz przekonań. Niemożliwe, a jednak była to prawda.

Ten rajd oraz wszystkie okolicznościowe uroczystości mają na celu byśmy nie zapomnieli o tych wszystkich ofiarach i tragedii, która miała miejsce w XX-wieku, a także zwalczali fałszowanie i zakłamywanie przez innych prawdy, pamiętając, że to naziści dokonali tych okrutnych rzeczy.

O godz. 16:15 dotarliśmy do ostatniego punktu naszej wyprawy - dworca PKP w Wodzisławiu Śląskim, gdzie zapaliliśmy ostatni już znicz pamięci, przy tablicy umieszczonej na budynku dworca. Jednak dla więźniów z obozów koncentracyjnych nie był to ostatni przystanek, gdyż z tego miejsca byli przewożeni pociągami w głąb Rzeszy do pracy w zakładach zbrojeniowych lub do innych obozów koncentracyjnych jak np. Mauthausen-Gusen.

O 16:30 po załadowaniu rowerów do ciężarówki, udaliśmy się autokarem w drogę powrotną do Pszczyny. Rajd zakończył się o godz. 17:45 w Pszczynie przy hotelu PTTK, gdzie się pożegnaliśmy i podziękowaliśmy organizatorom za możliwość uczestniczenia w tej przejmującej uroczystości. Kulminacją naszej wyprawy była Eucharystia w kościele powołania Wszystkich Świętych, w której jeszcze raz poleciliśmy Bogu Wszechmogącemu wszystkich zamordowanych więźniów obozów koncentracyjnych nie tylko w Polsce, ale i w Europie oraz poległych w II Wojnie Światowej. Około 21:00 pojechaliśmy pociągiem do Cieszyna. W domu byliśmy przed 23:00 i choć na drugi dzień trzeba było iść do pracy, to była w nas radość, że jako Ondraszki mogliśmy reprezentować nasz klub, złożyć hołd i uczcić pamięć poległych więźniów w 75-rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau.

Aleksander Sorkowicz – „Olo”